Geoblog.pl    gryka    Podróże    Portugalia 2014    czyli fenomen tramwaju 28...
Zwiń mapę
2014
08
paź

czyli fenomen tramwaju 28...

 
Portugal
Portugal, Lisbon
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2461 km
 
nie wiem o co chodzi z tym tramwajem....
Autobus z Lagos przyjechał do stolicy nawet kilka minut przed czasem. Szybko, sprawnie, bezboleśnie:)
Po małym zamieszaniu z kurtką, którą zostawiłem w autokarze, bez problemów dotarliśmy metrem w miejsce zaznaczone na mapie z naszym noclegiem. Jednak odnalezienie hostelu wcale nie było łatwe.... Alfama, to stara dzielnica Lizbony, słynna z klimatycznych knajpek, tradycyjnych śpiewów Fado, labiryntu krętych i wąskich uliczek, urokliwych zakątków. No i właśnie na skraju Alfamy upatrzyliśmy sobie nasz nocleg:) Trafiliśmy! Hostel B. Mar ma kapitalną lokalizację. Na pierwszy rzut oka robi dosyć mizerne wrażenie, jednak ma to wszystko, co hostelowi do szczęścia potrzeba:)
Z racji tego, że w Lizbonie mieliśmy pozostać tylko dwie noce, nie mogliśmy za bardzo tracić czasu na leniuchowanie. Nasze punkty programu? Alfama (no... tu nie mieliśmy daleko!), katedra z zamkiem, tramwaj nr 28, oceanarium, dzielnica Belem. Niby tego nie dużo, niby wszędzie można się dostać metrem czy tramwajem, niby kupiliśmy bilety całodzienne, niby mieliśmy mapki miasta z naniesionymi atrakcjami, niby wszystko było ok... Niby.... Mieliśmy kłopoty ze zdobyciem dodatkowych informacji, podawano nam sprzeczne wiadomości, wysyłano do nieistniejących miejsc... mapka okazała się totalnie beznadziejna, niedokładna, nieczytelna i nierzetelna; metro ok, bez problemów, szybko, punktualnie, na miejsce! tramwaje...? koszmar! zatłoczone do granic możliwości, duszne, parne, męczące... do tego wszystkiego labirynt pogmatwanych uliczek, brak informacji i turystyczna katastrofa gotowa... Może to wszystko przez to, że mieliśmy za mało czasu, że chcieliśmy jednak za dużo, że spodziewaliśmy się czegoś innego...? nie wiem. ale jakoś to tak wszystko nie za bardzo nam się spodobało. Oczywiście, to tylko nasze subiektywne odczucie i dalecy jesteśmy od tego, żeby kogokolwiek czymkolwiek tutaj zniechęcać.
Ostatecznie udało nam się odwiedzić oceanarium, katedrę Se i Castelo de Sao Jorge. Wypiliśmy kawkę na jednym z kapitalnych punktów widokowych. Nacieszyliśmy się widokami z Torre de Belem i Mosteiro dos Jeronimos. No i oczywiście skosztowaliśmy wyśmienitych potraw restauracyjek na Aflamie, połechtaliśmy podniebienia sangrią i posłuchaliśmy żywiołowego Fado. A więc całkiem, całkiem!:)
Jednak jedną z głównych, takich "najg(ł)ównieszych atrakcji Lizbony jest oczywiście słynny tramwaj nr 28. Ten tramwaj jest wszędzie. Każda pocztówka, obrazek, mapa, przewodnik, folder, plakat... Wszędzie jest ON! Wszyscy o NIM mówią, piszą... Hmm... dobra... Nie chcieliśmy być gorsi no i też się skusiliśmy na przejażdżkę tym słynnym tramwajem. Tym bardziej, że miało być coś nie tak z pogodą no to plan wydawał się być idealny... Po pewnych problemach z dowiedzeniem się czegokolwiek o tym tramwaju, o jego trasie, o przystankach itd udało nam się ostatecznie do niego wsiąść. Ledwo. Cudem udało się kupic bilet za 2,85 euro*, a potem cudem udało się wystać tę przejażdżkę na jednej nodze. Masakra. A tramwaj jak tramwaj. Normalny, stary, z motorniczym i korbką:) Kto ma odrobinkę więcej życiowego doświadczenia (no stary jest normalnie!) i mieszkał w mieście z tramwajami, ten wie o co chodzi:) No ale dobra! Jedziemy słynnym tramwajem. Ci z turystów, którzy mieli więcej szczęścia i mają taką swobodę ruchów, że mogą naciskać spust do aparatu, robią jak oszaleli fotki przez okna. Normalne ulice, normalne domy, normalne miasto, czasami nawet kiepskie. Jedziemy, jedziemy, czekamy na te fantastyczne widoki, strome jak ściana ulice, mordercze wspinaczki tramwaju, zapierające dech w piersiach punkty widokowe, przepiekną architekturę.... jedziemy, jedziemy i dojechaliśmy do pętli.... no, ok.... skoro tu nic nie było, to może jak pojedzie w drugą stronę, to to będzie to!!? Spora gruba pasażerów zrobiła dokładnie to samo. Znowu kupiliśmy bilety po 2,85, tym razej zajęliśmy już lepsze miejsce, stojące na obu nogach i zaczęliśmy podróż słynnym tramwajem nr 28 w drugą stronę. Przez pierwszą część strasy było spokojnie, no bo te widoczki za oknami były nam już znane. Nawet pozostali turyści jakoś tak nie bardzo się podniecali. Ale kiedy minęliśmy przystanek, na którym wsiadaliśmy poprzednio, to ekscytacja wyraźnie wzrosła! Aparaty w gotowości, no bo to musi być wreszcie to! Musi! Wcale nie! Nic się nie zmieniło! Normalne domy, normalne ulice, normalne widoki... Znowu dojechaliśmy na pętlę, ludzie zdezorientowani totalnie; bo po pierwsze nikt się nie spodziewał, że to już koniec trasy skoro nic po drodze nie było, a po drugie nikt nie miał pojęcia, gdzie jesteśmy.... No ale na przejażdżkę po raz trzeci słynnym tramwajem nr 28 już się nie zdecydowaliśmy... Znowu po kłopotach z uzyskaniem informacji wróciliśmy jednak jakoś do centrum, ale tramwajów mieliśmy już dość....

*) bilety kupowane na miejscu tyle kosztują; jeśli kupi się wcześniej, np. w kiosku, albo ma kartę na przejazdy, to wtedy jest sporo taniej
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (48)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2014-12-12 14:41
...pewno atrakcją T28 jest wyłącznie motorniczy i korbka :-))
 
BPE
BPE - 2015-04-12 18:26
już się nie mogę doczekać - mamy w planach Lizbonę w październiku - chętnie tu jeszcze zajrzę przed wyjazdem :-)
 
 
zwiedzili 24.5% świata (49 państw)
Zasoby: 430 wpisów430 562 komentarze562 7192 zdjęcia7192 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróżewięcej
03.09.2018 - 04.09.2018
 
 
24.05.2018 - 27.05.2018
 
 
31.10.2017 - 05.03.2018