Geoblog.pl    gryka    Podróże    Portugalia 2014    czas na delfiny
Zwiń mapę
2014
07
paź

czas na delfiny

 
Portugal
Portugal, Lagos
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2280 km
 
Cały czas chodziło za mną popłynięcie jakąś łódką.... Generalnie myślałem o wycieczce małą łodzią zaglądającą w przybrzeżne jaskinie, wpływającą we wszystkie zatoczki, lawirującą pomiędzy tymi wszystkimi uroczymi skałami i wysepkami. Taki był plan.... Ale Danusia, jak to na rasową żonę przystało, zaczęła w pewnym momencie dość intensywnie marudzić, że Ona by chciała na delfiny... A to trochę inna bajka, bo trochę drożej, większa łódka, a poza tym delfiny to ja już widziałem:) No i chyba to był najważniejszy w tej chwili moment, no bo ja delfiny widziałem!:) A Danka nie!:) No, poza takimi maleńkimi i strasznie daleko w Argentynie... Tak dla przypomnienia tylko wspomnę, że najwspanialszy widok majestatycznie skaczącego tuż koło kadłuba promu całego stada delfinów miałem w Nowej Zelandii podczas rejsu z Południowej na Północną wyspę. Wszyscy wiedzieli, że tam jest sporo delfinów, że duża szansa na ich zobaczenie itd. No i były! Cudowne! Piękne! Wielkie! Tuż obok! Tyle, że Danka na kilka minut zeszła pod pokład i to z aparatem....... Od tego czasu nie dawała mi spokoju i ciągle miauczała o delfinach... W Lagos też. No i robiła to na tyle skutecznie, że dałem się namówić. Tak więc wycieczka na delfiny!:)
Z absolutnie czystym sumieniem możemy polecić Days of Adventure. To firma oferująca wszelkie rodzaje atrakcji w Lagos, włacznie z rejsami po oceanie. (http://daysofadventure.com/en),
Spory stateczek, kilkadziesiąt osób na pokładzie, miła obsługa, zimne piwo.... Popłynęliśmy! Przewodniczka zaczęła nam opowiadać o Firmie, o rejsach na delfiny, o tym, że na 1000 rejsów zdarza się jeden, kiedy delfinów nie udaje się znaleźć i że akurat wczoraj taki rejs był..... no ładnie.... zaczyna się.... natychmiast pomyślałem, że trzeba było jednak bardziej sie upierać i popłynąć małym stateczkiem po wszystkich zakamarkach tutejszej linii brzegowej... No, ale było już za późno... Dobra. Płyniemy, płyniemy, facet z lornetką ciągle wpatruje się w ocean, przechodzi z jednej strony na drugą, dalej płyniemy, płyniemy.....
I dopłynęliśmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Stado kilkunastu delfinów rozkosznie zażywało oceanicznej kąpieli wcale nie przejmując sie naszą obecnością. Panika na pokładzie, szukanie aparatów, walka o najlepsze miejsca.... Kocham to!
Prawie godzinę pływaliśmy w okolicy tych cudownych zwierzaków. Napawaliśmy się fantastycznymi widokami, a Danusia była w siódmym niebie!:) Co chwilkę tylko przybiegała z pytaniem, czy zrobiłem tego, albo tamtego, albo tamto.... Jak dzieciak w ogromnym sklepie z zabawkami!:)) No i trochę fotek udało się ustrzelić:)
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (28)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (1)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2014-12-12 14:32
Fantastyczne zdjęcia - gratuluję!
 
 
zwiedzili 24.5% świata (49 państw)
Zasoby: 430 wpisów430 562 komentarze562 7192 zdjęcia7192 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróżewięcej
03.09.2018 - 04.09.2018
 
 
24.05.2018 - 27.05.2018
 
 
31.10.2017 - 05.03.2018