Geoblog.pl    gryka    Podróże    Podróż Dookoła Świata część II    Buenos Aires!:)
Zwiń mapę
2010
27
maj

Buenos Aires!:)

 
Argentyna
Argentyna, Buenos Aires
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 50694 km
 
Przede wszystkim dziekujemy Wam za pierwsze maile z deklaracja pomocy!:) Nie wiem, czy potrafimy jakos zdalnie sie odwdzieczyc, wiec choc fotki niech uciesza Wasze oczy:)
Droga do stolicy tanga była dosc dluga i wyczerpujaca, wiec z ogromna ulga znalezlismy sie w Hostel Inn na San Telmo. To miejsce mielismy zarezerwowane już w Puerto Madryn, bo mieli akurat jakas tam promocje i za jedna noc placilismy 50% ceny. Miejsce może nie powalajace, ale wszystko na miejscu. No i wazne, ze w scislym centrum.
Traf chcial, ze do BsAs trafilismy wlasnie w czasie, kiedy obchodzono 200-lecie niepodleglosci. Miasto zorganizowalo nieziemska fete, ktora trwala 4 dni... Cale centrum kilkunastomilionowego miasta wylaczona na prawie tydzien z ruchu; codziennie parady, koncerty, festyny, pokazy, sztuczne ognie... Szalenstwo w czystej postaci! Nie dosyc, ze tak calkiem normalnie to miasto chodzi spac o 3-5 nad ranem, to w te dni chyba wcale nie kladlo sie spac!:) Ciagle nie możemy przyzwyczaic sie do tego, ze glowne posilki jada sie kolo 22-24 w nocy albo i pozniej, a często do knajpek czy na imprezy wychodzi grubo po polnocy... To nie dla nas!:) Było nie było, wlasnie w BsAs byliśmy wlasnie w tym czasie. To nawet dobrze, bo do tej pory widzielismy kilka duzych miast, ale takich tlumow i takiego nagromadzenia imprez wszelkiej masci chyba jeszcze nie. Wiec doswiadczenie nowe i ciekawe tylko okropnie meczace...:) Tylko raz wybralismy sie tam, gdzie powedrowala polowa mieszkancow BsAs. Rejon skrzyzowania Avenida de Mayo i Nueve de Julio mogl pomiescic setki tysiecy ludzi (albo i wiecej...). Chcielismy zobaczyc Parade Narodow. I warto było! Tlum autentycznie koszmarny, ale widowisko bardzo interesujace. Delegacje roznych argentynskich prowincji i kilkudziesieciu krajow z calego swiata wedrowaly w kolorowym korowodzie glowna aleja miasta. Generalnie nie jestem fanem takich atrakcji, ale ta nie była taka zla:)
Poza tym co dzialo sie na glownych ulicach i placach miasta, chcielismy w Buenos zobaczyc pare innych rzeczy. Przede wszystkim ludzi tanczacych tango(!!) na San Telmo, cmentarz i okolice Recoleta, kolorowe i roztanczone uliczki La Boca (stadion Boca Juniors tez!). Do roboty było sporo, no bo przeciez jeszcze sprawy rodzinne, gospodarcze i finansowe...
Cale szczescie, ze komunikacja w miescie była bardzo tania (autobusy 1,10-1,20 AP; metro - jechalismy tylko raz i to za darmo wiec nie wiem..., kolejka podmiejska - 30 minut za 1,20AP), dobrze zorganizowana. Moglismy sie bezproblemowo poruszac. Zaskoczeniem było to, ze pomimo wylaczenia ogromnej czesci centrum miasta z ruchu nie było oszalamiajacych korkow (pozdrowienia dla organizatorow imprez w Poznaniu...).
Recoleta kapitalna! Cos jak cmentarz na Powazkach, ale jeszcze lepsze!:) Tylko i wylacznie piekne grobowce, czasami jak palacyki czy kapliczki tworzace labirynty klimatycznych uliczek i zakamarkow. Cala masa "fotogenicznych" detali, czasami miejsca zapomniane przez ludzi i historie. Groby slynnych ludzi (Evita), panteony roznych osobistosci. Cmentarz otoczony murem, w centrum miasta, bardzo kompaktowy, a dookoła normalne zycie z setkami straganikow sprzedajacych wszelkie duperele, centra handlowe, knajpki...
Na San Telmo mielismy najblizej, bo tam mieszkalismy:) Uliczki tetniace w tym czasie zyciem (w normalnych okresie glownie niedziele i swieta na Plaza Dorrego i okolicach); oczywiście stragany, ale tez przerozni artysci, rzemieslnicy, troszke "uwędzeni" rastamani:) Wszystko! Ale przede wszystkim pelno klimatycznych restauracyjek z pokazami tanga, salsy, flamenco...!!:) Kapitalne!
Po ulewnych deszczach, ktore troche skomplikowaly zycie organizatorom rocznicy w miescie, wczoraj był piekny dzien!:) Nie moglismy tego nie wykorzystac. Podreptalismy spacerkiem do La Boca. To zdecydowanie fantastyczne miejsce! Dzielnica slynnego Diego Armando i druzyny Boca Juniors z ich stadionem, kolorowych domow na uroczych uliczkach, interesujacych ludzi, kukiel spagladajacych na przechodniow z okien. Cala masa galerii, tancerzy, sklepikow, warsztacikow i pracowni. Zakatki ulicy Caminito autentycznie rewelacyjne!:)
Ale powoli przychodzi czas, żeby zejsc na ziemie. Dzisiaj przeprowadzamy sie na jeszcze dwie noce w Buenos do czlowieka z Hospitality Club. Skoro już jestesmy w duzym miescie i mamy darmowy nocleg, to chcemy do konca pozalatwiac kilka spraw, zobaczyc co będzie z budzetem, pomyslec o tych nieszczesnych biletach (a może nie wracac?:-)), dokladnie zaplanowac kolejne dni... Jakby wszystkiego bylo malo bardzo powaznie komplikuje nam sie sytuacja rodzinna w Polsce... Ciagle nie wiemy, co dalej...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (85)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (5)
DODAJ KOMENTARZ
kiclaw
kiclaw - 2010-05-27 17:59
Trzymam kciuki, powodzenia!
 
Mario
Mario - 2010-05-28 02:52
Mamy nadzieje ze Wszystko Wam sie pozytywnie ulozy i nadal bedziemy mogli sledzic Wasze przygody
 
M & A
M & A - 2010-05-30 08:22
Gdzie jestescie, zaczynamy sie o Was martwic... :-)
 
Walerki
Walerki - 2010-06-02 10:20
Halo, tu Piątkowo, dajcie jakiś znak, że wszytko z Wami ok. Pozdrowienia od Ks. Mariusza.
Buziaki
Monika i Darek
 
AND
AND - 2010-06-02 18:44
jak bedzie licho z kasa to podaj konto :)
 
 
zwiedzili 26.5% świata (53 państwa)
Zasoby: 516 wpisów516 616 komentarzy616 9029 zdjęć9029 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróżewięcej
07.09.2021 - 22.09.2021
 
 
08.09.2019 - 20.09.2019
 
 
03.09.2018 - 24.09.2018