Lot punktualny, ale sam lot bardzo męczący ze sporą liczbą głośnych dzieci na pokładzie. Lotnisko w Atenach mało przyjazne leżakowaniu, bo w strefie przed check in (mamy bagaż rejestrowany) większość siedzeń ma podłokietniki. Wypijamy po gorącej czekoladzie, zjadamy jakieś miejscowe pieczywo i próbujemy choć na chwilę się zdrzemnąć (co udaje się dopiero w strefie odlotów po oddaniu bagażu). Do Kairu leciemy Aegean Airlines.